Serwis Siliconera porównał przedpremierowe screenshoty z różnych wersji językowych gry Star Ocean: The Last Hope - angielskiej, przeznaczonej na rynek amerykański oraz japońskiej. Okazuje się, że jest między nimi kilka różnic, które można bez trudu zauważyć.
Poniższe screeny przedstawiają tryb walki - wersja dla KKW (u góry) ma duże, rysowane portrety postaci, natomiast w edycji dla USA (na dole) fragment interfejsu przedstawiający członków drużyny zajmuje nieco mniej ekranu, a ich wizerunki to czyste CG.

Na kolejnych dwóch widoczne jest przykładowe menu gry. Amerykańskie (na dole) jest stonowane, utrzymane w odcieniach niebieskiego. Japońskie menusy (u góry) wyglądają na zdecydowanie bardziej kolorowe. Plus, po raz kolejny rzuca się w oczy różnica w przedstawieniu portretów postaci.

Siliconera donosi o jeszcze jednej zmianie, której jednak serwis nie potrafił potwierdzić - podczas rozmowy, w wersji JP obok okienka dialogowego ponownie widoczne są rysowane wizerunki bohaterów, wyrażające odpowiednie do sytuacji emocje. W wydaniu dla USA ma tych portretów w ogóle nie być.
Wszystkie te zmiany mogą wydać się fanom gatunku zupełnie bezcelowe - po co usuwać mangę z jRPG-a? Przecież potencjalni zachodni nabywcy SO4 oczekują od tego tytułu m.in. właśnie solidnej porcji tych charakterystycznych japońskich klimatów, które podobne praktyki im (po części) odbierają. No, ale Square Enix (wydawca gry) pewnie miało swoje powody, z których nikomu nie będzie się tłumaczyć.
Star Ocean: The Last Hope na Xboksa 360 w Japonii pojawi się już 19 lutego, w Ameryce Północnej 24 lutego, a w Europie 24 kwietnia. Na razie nie wiadomo, czy wersja dla Starego Kontynentu podzieli los amerykańskiej, czy może SE szykuje dla nas jakieś niespodzianki (za dwa interfejsy do wyboru z pewnością nikt by się nie obraził...).