Od czasu konwersji drugiej części Cywilizacji na PlayStation, konsolowcy nie byli rozpieszczani nowymi wydaniami tej serii. Prawdę mówiąc, z wyjątkiem Civilization III na komórki, od tamtej pory seria pozostała wierna komputerom osobistym. W przyszłym roku ma się to zmienić, razem z premierą spin-offa o podtytule Revolution, który zostanie wydany na niesprecyzowane konsole nowej generacji i handheldy.

“To gra, jaką zawsze chciałem zrobić!” – tak o Civilization Revolution mówi Sid Meier, ojciec serii, jedna z największych i najbardziej znanych postaci w branży wirtualnej rozrywki. Stwierdził również, że wszyscy w firmie są podekscytowani możliwościami i mocą nowych konsol stacjonarnych i handheldów. Mają zamiar wykorzystać je w pełni, aby stworzyć unikalną grę, która wciągnie zarówno tych, co na Cywilizacji zjedli wszystkie zęby, jak i zupełnych nowicjuszy, którzy nie mieli z nią nigdy do czynienia.
Zapowiadane najważniejsze cechy nowej Cywilizacji to 16 nacji do wyboru, wiele sławnych historycznych postaci którymi będzie można pokierować (lub stanąć przeciwko nim), skalowany upływ czasu (umożliwiający prowadzenie szybszych potyczek) i dynamiczna akcja. Revolution ma umożliwić budowanie światowego imperium w nowym, bardziej przystępnym i dopracowanym graficznie świecie, ze sterowaniem przystosowanym do nowych platform. W grze znajdzie się rozbudowany tryb online - z rankingami, achievementami i opcją komunikacji głosowej.
PeCetowcy natomiast poczekają jeszcze trochę na pełnoprawną kontynuację części czwartej, która oczywiście ujrzy światło dzienne, jednak nie stanie się to szybko. Wiadomo jedynie tyle, że na początku 2006 roku Sid Meier określił, że pojawi się ona za kilka lat... Cóż, przez ten czas będzie można albo grać w “czwórkę” (te tytuły się przecież tak łatwo nie starzeją), albo spróbować, jak smakuje klasyka w wydaniu konsolowym.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!