Wszystko co ma swój początek, ma także i swój koniec. Do finału dobiegła niedawno przepustka sezonowa do Titanfall, bowiem na rynku zadebiutowała ostatnia z wchodzących w jej skład paczek z mapami.
Wszystko co ma swój początek, ma także i swój koniec. Do finału dobiegła niedawno przepustka sezonowa do Titanfall, bowiem na rynku zadebiutowała ostatnia z wchodzących w jej skład paczek z mapami.
Mapą wykonaną najbardziej w dotychczasowym, "titanfallowym" klimacie jest Strefa 18, a więc opuszczony obiekt wojskowego laboratorium. Jest to mapa składająca się z kilku budynków o podobnej wysokości i podziemnych przejść pomiędzy nimi. Na szczęście na mapie zostało odpowiednio dużo miejsca, co sprawia, że fajnie gra się na niej zarówno Tytanami, jak i Pilotami, choć ci pierwsi z reguły dominują zabawę. Dodatkowo na dachach budynków brak jest miejsc do schowania się, co podkręca tempo zabawy. Generalnie jednak brak tu jakiegoś fajnego "twistu", jak w przypadku Gier Wojennych czy Grzęzawisk, które posiadają swój unikalny, charakterystyczny klimat. Stąd też jest to najsłabsza mapa z DLC.
To jednak nie koniec nowości w świecie Titanfall, bo w ostatnich tygodniach gra doczekała się wielu nowości udostępnionych całkiem za darmo w formie aktualizacji. I tak pochwalić twórców można przede wszystkim za udostępnienie dwóch całkiem nowych trybów rozgrywki. Pierwszy z nich stworzony został z myślą o zabawie w kooperacji ze znajomymi przeciwko nacierającym falom wroga - oto Obrona Kresów, która aktualnie cieszy się w grze sporym powodzeniem. Druga z nowości to Zabójcza Ziemia, która przywodzi na myśl zabawy z dzieciństwa, kiedy trzeba było pokonać jakąś odległość bez stawania na podłodze - z wykorzystaniem chociażby mebli. Tu jest podobnie, ponieważ nad ziemią unosi się mgła zadająca obrażenia zarówno Pilotom, jak i Tytanom. Poruszać trzeba się więc tylko po dachach budynków czy biegając po ścianach, a Tytany mają ograniczone pole manewru. Owszem, kawałek po ziemi można przejść, by przedostać się z jednego bezpiecznego miejsca do drugiego, przez tą chwilę nie zginiemy. Ale na dłuższą metę trzeba pozostawać w miejscach, w których ziemia nie jest "zabójcza". Dodatkowo gracze posiadający minimum 30 poziom mogą bawić się grach rankingowych, by co miesiąc rywalizować o miano najlepszego, a już za kilka dni pojawi się zmieniona forma trybu Celownik - Pro.
Łącznie, zaokrąglając - tylko 1500 osób i to wieczorem, kiedy serwery innych gier zapychane są maksymalnie. Dla przykładu w tym samym momencie w Counter Strike: Global Offensive grało prawie 220 tysięcy osób. W pierwszego Countera - prawie 30 tysięcy. W Arma III - 20 tysięcy. Battlefield 3 - 13 tysięcy. W Arma II - 11 tysięcy. W multi Call of Duty: Black Ops II - 6 tysięcy. Prawie cztery tysiące osób grało w Call of Duty: Modern Warfare II! Titanfall, gdyby był na Steam, znalazłby się co prawda na liście 100 najpopularniejszych w tamtej chwili gier, ale na samym jej dni - pod Chivalry: Medieval Warfare, Portal 2 i GTA IV. Smutno to wygląda, prawda?
Czy dla Titanfall jest jakakolwiek szansa ratunku? Paradoksalnie tak. Na Orgin nowi gracze mogą czasem wypróbować tytuł w formie dwudniowego testu, a jeżeli przypadnie on im do gustu - zakupić najświeższą wersję gry zatytułowaną Edycją Delux, która zawiera nie tylko podstawkę, ale i wszystkie wydane do tej pory dodatki. Być może w ten sposób uda się do gry przyciągnąć więcej osób.