Jeszcze tylko kilka dni dzieli nas od długo wyczekiwanej premiery Cyberpunka 2077. Po wielu latach produkcji i kilku opóźnieniach najnowsza gra CD Projekt Red nareszcie trafi na półki sklepowe, przenosząc nad do niezwykle popularnej ostatnimi czasy stylistyki dystopii przyszłości rządzonej przez korporacje. Wygląda więc na to, że obecnie mamy rozkwit cyberpunku, ale nie zawsze gatunek był tak popularny. Na szczęście w długie historii filmowej możemy znaleźć najróżniejsze przykłady doskonałych produkcji korzystających z tej stylistyki.
Dlatego przygotowaliśmy dla Was listę dziesięciu filmów i seriali, które pozwolą Wam odpowiednio wejść w klimat Cyberpunku 2077. Jak przekonacie się z tego artykułu, ten gatunek science fiction nie rozpoczął się w kinie od Łowcy Androidów, a w ostatnich latach, pomimo kilku udanych prób, stylistyka cyberpunku nie zawojowała dużych ani małych ekranów. Zobaczcie jakie filmy i seriale warto obejrzeć przed zagraniem w długo oczekiwaną grę polskiego studia.
Trylogia Matrix (Matrix, Matrix Rewolucje, Matrix Reaktywacja)
Lata premier: 1999, 2003, 2003
Reżyser: Lilly i Lana Wachowskie
Oceny: Metacritic – 73, 62, 47, Rotten Tomatoes – 88%, 73%, 35%
Gdzie obejrzeć: Netflix, iTunes, Rakuten, Chili
Jeden z najlepszych przedstawicieli swojego gatunku, którego wiele osób z cyberpunkiem nie utożsamia. Jednak gdy bliżej przyjrzeć się inspiracjom, jakie czerpały siostry Wachowskie podczas tworzenia Matrixa, bez przeszkód dojrzymy silny wpływ innych przedstawicieli tej stylistyki. Te jednak będziemy omawiać w dalszej części tekstu, a teraz skupimy się na samej serii Matrix.
Pierwsza część Matrixa była nie mniejszym przebojem niż obecnie Avengersi czy Szybcy i wściekli. Niezależnie od wieku, każdy znał Neo, Trinity, Morfeusza i agenta Smitha. I nie można się temu absolutnie dziwić, bo film skierowany był zarówno do wymagającego widza, który lubił science fiction, jak i amatorów kina akcji. Zresztą wiele scen, gdzie główny bohaterowie dokonują niemożliwych naszym prawo fizyki ewolucji, zostały przemielone przez popkulturę na każdy możliwy sposób.
Nieco mniejszy wpływ miały na kreowanie gatunku cyberpunku, gdyż produkcja delikatnie wykorzystywała tę stylistykę. Zamiast skąpanych w mroku miast przyszłości z wielkimi budynkami i neonowymi banerami, mamy tu wirtualny świat, niebezpieczne groźne maszyny i koncepcję ulepszeń własnego organizmu. Matrix pokazywał cyberpunk z zupełnie innej, mniej wyeksploatowanej strony.
Siostry nie odniosły takiego samego sukcesu z dwoma kolejnymi częściami, ale w sprawie Matrixa nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Lana Wachowski właśnie kręci czwartą część z tymi samymi bohaterami i miejmy nadzieję, że filmowi bliżej będzie do kultowej pierwszej odsłony.
Ghost in the Shell
Rok premiery: 1995
Reżyser: Mamoru Oshii
Oceny: Metacritic – 76, Rotten Tomatoes – 96%
Gdzie obejrzeć: Rakuten, iTunes
Pozostajemy przy klasyce i jednej z najbardziej znanych filmów cyberpunkowych. Dla wielu Ghost in the Shell było pierwszym zetknięciem z tym gatunkiem. Japońską animację na podstawie mangi można uznać za wademekum cyberpunku. Film odhacza wszystkie kluczowe elementy tej stylistyki, począwszy od gęsto zaludnionych, zaniedbanych miast, wielkich korporacji i technologii przyszłości, włącznie z inteligentnymi robotami i przenoszeniem duszy do cybernetycznych ciał.
Japońska produkcja jako jedna z pierwszych postawiła mocniejszy nacisk na hakerstwo, które słusznie stało się jednym z głównych zagrożeniem przyszłości według artystów i twórców z lat 80. i 90. XX wieku. Dlatego głównymi bohaterami Ghost in the Shell byli członkowie specjalnej policyjnej jednostki do zwalczania cyberprzestępczości.
Gdy Matrix czerpał pełnymi garściami z japońskiego dzieła, twórca mangi Masamune Shirow wyraźnie inspirował się Łowcą Androidów. Ghost in the Shell nie jest więc kolejnych akcyjniakiem, ale obok licznych scen akcji mamy również masę filozoficznych rozważań o naturze człowieka i jeszcze więcej pytań o człowieczeństwie, które film po sobie pozostawia. Najlepszy przykład odpowiedniego wykorzystania stylistyki cyberpunku.
Metropolis
Rok premiery: 1927
Reżyser: Fritz Lang
Oceny: Metacritic – 98, Rotten Tomatoes – 97%
Gdzie obejrzeć: vod.pl
Zaskoczeni? Cyberpunk nie jest żadnym wytworem dwóch czy trzech ostatnich dziesięcioleci ubiegłego wieku. Pierwsze próby kształtowania tego gatunku można znaleźć już w 1927, a za jedną z pierwszych osób wykorzystującą stylistykę cyberpunku jest niemiecka pisarka Thea von Harbou. Co prawda Metropolis daleko do cyberpunka, jakiego dzisiaj znamy, ale obraz można uznać za prekursora gatunku.
Film opowiada historię tytułowego miasta, które zostało podzielone na dwa poziomu. Na powierzchni mieszka klasa wyższa, zaś głęboko pod ziemią klasa robotnicza. Podział wprowadził magnat przemysłowy Joh Fredersen, który rządzi miastem. Gdy pewnego dnia jego syn zakochuje się w Marii, kapłance podziemnego świata, Fredersen zleca szalonemu naukowcowi skonstruowanie robota o wyglądzie Marii, aby zdusić żyjącą wśród robotników wiarę w mitycznego Rozjemcę, który ma ich wyzwolić. Sobowtór kobiety powoduje rewolucję przeciw swojemu panu, dają mu powód do użycia siły przeciwko swoim pracownikom. Rozwścieczony tłum niszczy maszyny produkcyjne, jednocześnie powodując zniszczenie miasta.
Cyberpunkowych tropów w Metropolis możemy doszukać się w wyraźnym podziale społecznym, scentralizowanej władzy w rękach właściciela korporacji i wreszcie postaci androida. Dlatego jest to idealny materiał do zaadaptowania go do współczesności. Tak też zrobił Rintaro w 2001 roku, który nakręcił pełnometrażowy film na podstawie mangi Osamu Tezuki z 1949 roku. Ten miał wiele punktów wspólnych z obrazem Fritza Langa, ale zdecydowanie więcej było w nich elementów znanych z dzisiejszych dzieł cyberpunkowych.