Dead or Alive 5 miało być wierne swoim korzeniom, a przy tym bardziej dojrzałe, z mniejszą dawką golizny. To ostatnie, jak wyjawia Yohei Shimbori, oprotestowali jednak fani.
Dead or Alive 5 miało być wierne swoim korzeniom, a przy tym bardziej dojrzałe, z mniejszą dawką golizny. To ostatnie, jak wyjawia Yohei Shimbori, oprotestowali jednak fani.
- Kiedy seria ma swoich fanów, musisz o nich myśleć, bo to oni wspierają ją od długiego czasu. Musisz się zatem upewnić, że gra, którą robisz, w pierwszej kolejności przypadnie do ich gustów i właśnie ich usatysfakcjonuje. Jako dyrektor muszę brać pod uwagę sugestie fanów. Naprawdę staram się zachować otwarty umysł - argumentuje Shimbori.
- Kiedy dysponujesz solidnym systemem walki, nie ma nic złego we wprowadzaniu pięknych postaci jako dodatkowej warstwy - to kolejny element rozrywki, na który jest zapotrzebowanie. Gdyby go nie było, ludzie nie zareagowaliby w ten sposób na demo wersji alfa i nie nadesłaliby nam tylu opinii na ten temat - dodaje.