Dragon Quest nie jest tak rozchwytywane jak Final Fantasy - ale Square Enix chciałoby to zmienić.
Dragon Quest nie jest tak rozchwytywane jak Final Fantasy - ale Square Enix chciałoby to zmienić.
- Ciągle próbujemy [dotrzeć z Dragon Quest do odbiorców na Zachodzie]! - podkreślił producent wykonawczy, Yu Miyake, w rozmowie z Edge. - Sporo myślimy o tym, dlaczego Final Fantasy jest dużo bardziej popularne. Doszliśmy do wniosku, że spory wpływ na sytuację mają wydarzenia z przeszłości. Kiedy pojawił się Famicom, wszyscy grali w Dragon Quest. Kiedy pojawiło się PlayStation, wszyscy grali w Final Fantasy VII. A zatem różne grupy odbiorców czują nostalgię do czegoś innego: w Japonii do Dragon Quest, a za morzami - do Final Fantasy. Prawda jest taka, że gdybyśmy dołożyli wówczas starań, by przygotować lokalizację Dragon Quest, nie borykalibyśmy się dziś z takimi problemami. Chyba nie powinienem tego mówić, ale popełniliśmy błąd.
Miyake dodał, że w Japonii Dragon Quest trafia do wszystkich - od uczniów po osoby po pięćdziesiątce, a kreskówkowy styl artystyczny Akiry Toriyamy nie jest postrzegany w tym kraju jako dziecinny. Z kolei zachodnim odbiorcom niekoniecznie musi przypaść do gustu.
Square Enix chce oswoić nieco zachodnich graczy z serią, promując spin-offy - Dragon Quest Builders i Dragon Quest Heroes - w ramach przygotowań do premiery Dragon Quest XI.