Permanentna śmierć to rozwiązanie, na które w pełni świadomie zdecydowali się twórcy Watch Dogs: Legion. Ma ono wprowadzić do rozgrywki dodatkową nutkę ekscytacji.
Permanentna śmierć to rozwiązanie, na które w pełni świadomie zdecydowali się twórcy Watch Dogs: Legion. Ma ono wprowadzić do rozgrywki dodatkową nutkę ekscytacji.
Kiedy postacie w Watch Dogs: Legion zginą, zginą na zawsze. Takie założenie dodatkowo będzie motywowało graczy do ostrożnego postępowania z poszczególnymi bohaterami. – Warto odnotować, że permanentna śmierć jest rezultatem taktycznego wyboru – mówił podczas Ubisoft Experience dyrektor artystyczny Joshua Cook, cytowany przez Dualshockers. – Masz decyzję do podjęcia: możesz się poddać i twoi agenci wejdą w okres zamrożenia, w którym zostaną umieszczeni w szpitalu lub w więzieniu, lub w innym miejscu, w zależności od okoliczności – oznajmił.
- Jeśli jednak nie zdecydujesz się poddać, podejmujesz ryzyko związane ze swoim agentem. Zagląda mu w oczy widmo śmierci. Będzie on martwy i już nie powróci do gry. To naprawdę podnosi stawkę, sprawia, że gra jest bardziej ekscytująca. To sytuacja ryzyka/nagrody – można stracić agentów na krótki czas lub kontynuować i uzyskać ostatni element postępu. To stwarza naprawdę ekscytujące momenty w grze i jestem szczęśliwy, że się na to zdecydowaliśmy. Osobiście to uwielbiam, uważam to za znakomity pomysł – dodał Cook.
Przypomnijmy, że Watch Dogs: Legion zmierza na pecety, Xboksa One, PlayStation 4 i Google Stadia, gdzie zadebiutuje w 2020 roku.