Trochę poczekamy na premierę nowej kinowej produkcji ze świata Śródziemia.
Mamy złe wieści dla wszystkich fanów Władcy Pierścieni. Zapowiedziany w maju ubiegłego roku prequel Drużyny Pierścienia, czyli The Hunt for Gollum, został znacząco opóźniony. Warner Bros. wyznaczył datę premiery filmu na grudzień 2026 roku, ale teraz potwierdzono, że ten termin nie zostanie dotrzymany. Produkcja wciąż nie ma gotowego scenariusza, ani też obsadzonych kolejnych ról poza tytułowym Smeagolem, w którego ponownie wcieli się Andy Serkis. Przez to wszystko nie wyznaczono jeszcze daty rozpoczęcie prac na planie i przez opóźnienia przedprodukcyjne, The Hunt for Gollum zaliczyło roczne przesunięcie premiery.
Władca Pierścieni – Gollum
The Hunt for Gollum opóźniony o rok
Andy Serkis był ostatnio w Vancouver, gdzie miał okazję spotkać się z fanami. Reżyser i główna gwiazda filmu rozmawiała z serwisem The Direct, gdzie przyznał, że plany wydania filmu pod koniec przyszłego roku uległy zmianie. Potwierdził, że The Hunt for Gollum nie zadebiutuje na dużym ekranie w 2026 roku, ale dopiero w grudniu 2027 roku.
Tak, to nie jest 2026 rok. Pierwotnie premiera miała odbyć się w grudniu 2026 roku. Teraz zaplanowana jest na grudzień 2027 roku.
Gwiazda Władcy Pierścieni ujawniła również, że film jest „na samym początku procesu pisania”, a plany zakładają rozpoczęcie produkcji „w przyszłym roku”. Tym samym Warner Bros. musiało zaktualizować swój kalendarz premier i wybrać nową datę premiery dla The Hunt for Gollum.
Jesteśmy na samym początku procesu pisania. W tym roku rozpoczniemy przygotowania, które zajmują sporo czasu, około sześciu lub siedmiu miesięcy, a w przyszłym roku rozpoczniemy zdjęcia. Dlatego premiera została przesunięta na grudzień 2027 roku.
GramTV przedstawia:
Za nowy tytuł ze świata Władcy Pierścieni odpowiedzialni będą Peter Jackson, Fran Walsh oraz Philippa Boyens, którzy wyprodukują film i będą zaangażowani na każdym etapie prac. Obecnie nie wiadomo, kto jeszcze powróci w The Hunt for Gollum oprócz Andy’ego Serkisa. Oczekuje się, że Viggo Mortensen ponownie zagra Aragorna, a Ian McKellen Gandalfa.
Ja odnoszę wrażenie że pomysł na ten film wyszedł trochę przypadkiem, ale sytuacja z WB ciągle się zmienia i projekt staje się trochę takim gorącym kartoflem (sami nie są go do końca pewni). Może premiera War of Rohirrim, mimo że to była popierdóła, nie wyszła im tak jak chcieli? Liczyli że siła marki wygeneruje większe liczby?
Moim zdaniem powinni się skupić na czymś innym i zrobić to porządnie (Silmarilion?) a nie jako takie popłucznyny po trylogi.
Sosna88
Gramowicz
27/02/2025 12:56
Jakoś się tego boję. Uwielbiam to uniwersum, ale patrząc na ostatnie wybryki Hollywood to jakoś tak wolałbym tego po prostu nie ruszać.