Na początku bieżącego tygodnia Microsoft ogłosił kupno Activision Blizzard za kwotę 67,8 miliarda dolarów. Transakcja ma zostać przeprowadzona w najbliższych miesiącach, a w razie niepowodzenia firma Bobby’ego Koticka otrzyma ogromne odszkodowanie. Cała branża zastanawia się, czy takie serie jak Call of Duty i Diablo nadal będą wychodzić na konsolach Sony. Nastroje uspokoił Phil Spencer, który przyznał, że nie zmuszą graczy do przesiadki na ich konsole. Mimo to inwestorzy z niepokojem zareagowali na słabnącą pozycję Sony i firma zanotowała ogromne spadki akcji oraz kapitalizacji na giełdzie. Jednak japońska korporacja nie zamierza się poddawać i szykuje prawdziwą bombę, którą może być ogłoszenie ekskluzywności jednej z głównych gier pewnego wydawcy third-party.Posiadacze PlayStation 5 nie będą mogli narzekać na brak gier w 2022 roku. Już wkrótce na rynku zadebiutuje Horizon Forbidden West, niedługo później Gran Turismo 7, a w planach jest jeszcze God of War Ragnarok. Według redaktorów podcastu Sacred Symbos PlayStation, Sony zwiększyło budżet promocyjny na swoje tytuły. Wzrost wydatków marketingowych nie oznacza wyłącznie większych kampanii skupionych wokół ogłoszonych już gier, ale również zapewnienie sobie wyłączność na jedną z gier dużego wydawcy third-party. Produkcja nie została jeszcze ujawniona, ale sądząc po przeznaczonym budżecie na jej promocje, mowa o naprawdę dużym tytule.
W spekulacjach pojawiają się takie tytuły, jak następna gra z serii Bioshock, a także kolejny tytuł od From Software. Najbardziej prawdopodobną opcją wydaje się ekskluzywna gra od Square Enix, z którymi Sony współpracuje przy Forspoken. Niewykluczone, że firmy zamierzają zacieśnić więzi i bez potrzeby przejmowania Square-Enix, Sony zapewni sobie wybrane tytuły wyłącznie na ich własne konsole. Wspomniana gra na wyłączność na konsole PlayStation nie będzie produkcją z serii Final Fantasy, Dragon Quest i Kingdom Hearts.