Rockstar Games zrezygnował z kolejnych remasterów. Winny jest odbiór GTA: The Trilogy – The Definitive Edition.
Wielu fanów gier Rockstara zapewne marzy o odświeżonej wersji czwartej odsłony Grand Theft Auto i pierwszej części Red Dead Redemption. Szczególnie gracze pecetowi chcieliby wreszcie otrzymać możliwość poznania pełnej historii rodu Marstonów. W sierpniu ubiegłego roku pojawiły się plotki, według których deweloperzy pracują nad remasterem swojej kowbojskiej gry. Jeszcze nawet w maju dziennikarz Chris Kippel z portalu Rockstar Mag potwierdził te doniesienia. W ostatnim czasie zrobiło się głośno również o remasterze GTA IV. Wygląda jednak na to, że nic z tego nie wyjdzie i Rockstar zrezygnował z dalszego odświeżania swoich dawnych hitów.
Jak podał insider Tez2, który jest dobrze zorientowany w planach Rockstara, studio podjęło decyzję o niekontynuowaniu prac nad remasterami Red Dead Redemption i Grand Theft Auto IV. Powodem tej decyzji był słaby odbiór GTA: The Trilogy – The Definitive Edition.
Nie udało się wczytać ramki mediów.
GramTV przedstawia:
Przypomnijmy, że odświeżone wersje trzech klasycznych odsłon serii GTA mierzyły się z ogromnymi problemami technicznymi od momentu premiery. Produkcje były pełne błędów, a wielu graczy narzekało również na styl graficzny oraz wiele elementów gorzej wykonanych, niż w oryginale. Nie zabrakło również wyśmiewania twarzy postaci, które straszyły niedopracowaną mimiką i wielu z nich stało się bohaterami memów. Rockstar najwyraźniej ma awersję do remasterów i jeżeli te doniesienia okażą się prawdą, to możemy zapomnieć o powrocie Johnny'ego Marstona i Niko Bellica.
A przecież ktoś tam z Take Two stwierdził, że remastery GTA sprzedały się nieźle, że są zadowoleni, itd. :)
Widać chwiejna reputacja jest dla nich ważniejsza niż, przerzucony przez jakiś przypadkowy konwerter remaster gry wątpliwej jakości. I słusznie lepiej żeby nic nie robili, choć z drugiej strony szkoda bo może wtedy rdr trafiłby na PC.