Źródła bliskie sytuacji informują, że Zaslav chce odejść od filmów napędzanych wizją reżyserów, preferowanych przez Pam Abdy i Michaela De Lucę, naczelnych producentów w Warner Bros. Co więcej, jest niezadowolony z budżetów przeznaczanych na produkcje niezwiązane z wielkimi markami. Tymczasem sojusznicy Abdy i De Luki twierdzą, że są oni profesjonalistami, którzy akceptują niepewną przyszłość w Warner Bros.
Kilka miesięcy temu Bloomberg sugerował, że zamiłowanie Zaslava do autorskiego kina może go zgubić – i już zaczyna się to potwierdzać, choćby w przypadku Mickey 17 i Alto Knights. Mimo to trzeba mu oddać, że próbował – inwestował w ambitne projekty, czego nie robi dziś niemal żaden inny szef dużego studia. Najwyraźniej jednak ta strategia dobiła właśnie do ściany.
GramTV przedstawia:
Od 2022 roku Warner Bros. umożliwiało twórcom swobodną pracę, co zaowocowało filmami takich reżyserów jak Bong Joon-ho, Denis Villeneuve, Greta Gerwig czy Paul Thomas Anderson. Niestety, wygląda na to, że era filmów bez IP w studiu właśnie się kończy. Powód? De Luca i Abdy mieli dać zielone światło zbyt wielu kosztownym projektom, które mogą nie osiągnąć zysków.
Według nowych informacji Zaslav planuje wymienić ich jeszcze przed końcem roku.Bloomberg donosi, że rozmowy z potencjalnymi następcami już się rozpoczęły. Tymczasem, De Luca i Abdy właśnie udali się do Las Vegas, by zaprezentować nadchodzące produkcje Warner Bros. podczas CinemaCon. Bardzo jednak możliwe, że jeśli Zaslav postawi na swoim, producenci pożegnają się ze swoimi stanowiskami.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!