Eiyuden Chronicle: Rising
Kto jeszcze pamięta kultową serię Suikoden? Eiyuden Chronicle to duchowy następca tego japońskiego klasyka. Rozgrywka w Chronicles opiera się w dużym stopniu na wykonywaniu zadań dla mieszkańców okolicznej wioski i zbieraniu odznak za ich wykonywanie. Walka jest przy tym dosyć luźna i mało stresująca. Na plus zasługuje też piękna oprawa graficzna. Wszystko toczy się w dosyć bezstresowym tempie. W pewnym momencie gameplay może być nieco zbyt monotonny, ale i tak Eiyuden Chronicles oferuje sporo godzin bardzo przyjemnej i luźnej rozgrywki. Dla fanów tego typu RPG 2D pozycja wręcz obowiązkowa.
Stray
Czas na zeszłoroczny hit, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Może zaprezentowany w Stray cyberpunkowy świat nie przypomina rajskiej wyspy, ale wiele nadrabia samo obcowanie z uroczym kociakiem. Ważny jest też luźny i bezstresowy gameplay. W tej grze nie ma walki czy momentów, w których coś może podnosić ciśnienie. W kilku momentach musimy uciekać przed wrogiem, ale nie jest to szczególnie wymagające. Przez grę przechodzi się więc dosyć płynnie i spokojnie. Można wręcz odczuć, że towarzyszy się sierściuchowi w jego przygodzie życia w poszukiwaniu przyjaciół mieszkających poza murami miasta. Mimo dosyć dystopijnego klimatu, zdecydowanie warto sięgnąć po Stray.
Donut County
Wielki hit Bena Esposito to jedna z najlepszych gier do luźnego i bezstresowego grania. Wprawdzie starczy tylko na jeden wieczór, ale i tak warto. Donut County przenosi akcję do małego miasteczka, w którym zachłanny szop steruje wielką dziurą w ziemi i wrzuca do niej wszystko co popadnie. Brzmi ciekawie, prawda? Mimo absurdalnego opisu gameplay sprawia ogromną przyjemność, zwłaszcza że wymaga nieco myślenia. W końcu najpierw musimy pochłaniać mniejsze rzeczy, aby powiększyć dziurę i zabrać się nawet za budynki. Mimo wszystko poziom trudności jest dosyć niski, idealny dla poszukiwaczy lekkiej przygody w kolorowym i przyjaznym świecie.
The Gunk
The Gunk nie tylko ma w sobie luźną, bezstresową rozgrywkę. Gra sprawia też dużo satysfakcji z czyszczenia planety. Rozgrywka opiera się na wciąganiu czarnej mazi za pomocą kosmicznego odkurzacza umieszczonego w ręce protagonisty. Ta jest wszędzie, a jej usunięcie powoduje odrodzenie się lokalnej fauny i flory. Nie ma tutaj żadnych przeciwników czy większych zagrożeń. Tylko my, zniszczona planeta i odkurzacz. Nie ma w tym większego wyzwania, jedynie przyjemne czyszczenie okolicy. Tylko czasami trzeba do tego troszkę pomyśleć, bo niekiedy maź trzeba usuwać w określonej kolejności.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!