XIII Remake - recenzja. Do dwóch razy sztuka

Adam "Harpen" Berlik
2022/10/11 08:30
0
0

Sprawdzamy, czy obszerna aktualizacja nieudanego remake’u XIII sprzed dwóch lat sprawiła, że warto zainteresować się nową wersją strzelanki z 2003 roku.

Wolność i swoboda? Nie, to liniowa strzelanka

Sami możemy jedynie zadecydować o tym, czy pokonamy wrogów w bezpośredniej konfrontacji, czy też będziemy się skradać. Nie da się jednak przejść całości po cichu, choć w niektórych miejscach wymagane dotarcie do wyznaczonego miejsca bez wzbudzania jakichkolwiek podejrzeń w szeregach nieprzyjaciela. Na szczęście jednak dla tych, którzy nie radzą sobie czy to z fragmentami tego typu, czy też z dynamiczną wymianą ognia przygotowano kilka poziomów trudności, więc z ukończeniem XIII nikt nie będzie miał większych problemów.

No, chyba że…

…najzwyczajniej w świecie zniechęci się i odłoży grę “na półkę”. Zirytować się można w wielu miejscach. W pewnym momencie doszedłem do połowy misji, wyłączyłem grę i po powrocie musiałem zaczynać ją w całości od nowa. Kiepsko. Innym razem - jak się później okazało - byłem naprawdę blisko następnego checkpointu, ale zginąłem. W efekcie nie dość, że musiałem powtarzać dany fragment (na to byłem oczywiście przygotowany, to nie była długa sekwencja), to dodatkowo konieczne okazało się wykonanie poprzedzających strzelanie nudnych czynności, jak znalezienie klucza, uwolnienie NPC-a z celi i odsłuchanie krótkiego monologu. Po co? Czy gra nie mogłaby zapisywać się w momencie, gdy postać niezależna przestała wydawać nam instrukcje na temat zadania?

Pozwoliło mi to jednak dostrzec, że bardzo często kwestie wypowiadane przez NPC-ów nie są odpowiednio zsynchronizowane z ruchem warg. Zresztą, sam voice-acting także pozostawia wiele do życzenia. Dialogi brzmią niezwykle sztucznie, powiedziałbym że niekiedy nawet tak, jakby nagrywali je amatorzy. Może ktoś zapomniał o podmianie placeholderów? Nie wiem, naprawdę nie wiem…

GramTV przedstawia:

Remake odświeża grafikę XIII, ale niestety animacja poruszania się postaci stoi na bardzo niskim poziomie. Mam na myśli widocznych przed głównym bohaterem sojuszników, którzy towarzyszą mu niekiedy podczas wykonywania misji. Postacie wręcz momentami “pływają”, na pewno nie zrealizowano tu sesji motion-capture. To irytujące łamane przez śmieszne, śmiać nie można się jednak w chwili, gdy błędy bezpośrednio wpływają na gameplay, a takowych w XIII niestety nie brakuje.

Błędy, błędy…

W jednym z początkowych etapów spotkałem przeciwnika na schodach i… nie mogłem do niego strzelić, mimo że miałem odpowiednią liczbę amunicji i przeładowany magazynek. Chwilę później broń zaczęła działać, ale XIII nie oferuje żadnej mechaniki związanej z zacinaniem się giwer. Skoro już o nich mowa, to podczas rozgrywki kolekcjonujemy różne pukawki, ale do większości z nich tracimy dostęp po ukończeniu poziomu. Co ciekawe jednak, chwilę później znów możemy zdobyć niektóre z nich. Nie ma to absolutnie żadnego sensu. Logiczne wydaje się natomiast to, że trzymając zakładnika nie można przeładować broni. Realizm? Być może, ale w przypadku takiej gry jak XIII tylko niepotrzebnie utrudnia on rozgrywkę.

Podsumowanie

XIII Remake to gra bardzo trudna do oceny. Z jednej strony po aktualizacji odświeżona wersja FPS-a wypada lepiej niż dwa lata temu, ale trzeba pamiętać, że wciąż można kupić edycję z 2003 roku, która kosztuje tyle, co obiad w barze mlecznym. Szanuję jednak Microids za decyzję, a Tower Five za to, że robiło, co mogło, by nowe wydanie strzelanki prezentowało wyższy poziom niż w 2020 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że remake XIII w wielu miejscach wciąż pozostawia wiele do życzenia. Gdyby chociaż pod względem graficznym tytuł bazował na oryginale i był komiksem w który możemy zagrać, a nie czymś pomiędzy kreską znaną z belgijskiego zeszytu, a trójwymiarem… Gdyby, gdyby… Nie ma co jednak gdybać, trzeba wystawić ocenę. W takiej formie XIII Remake nie zasługuje na więcej niż widzicie w poniższej ramce.

Strona 2/2
5,0
XIII nie potrzebowała remake’u, ale remastera na bazie oryginału z 2003 roku z wyostrzonymi teksturami i wsparciem ekranów panoramicznych
gram poleca
Plusy
  • to wciąż XIII z ciekawie zaprojektowanymi, różnorodnymi lokacjami
  • bardzo dobra mechanika strzelania
  • angażująca eksploracja
  • różnorodne typy broni
  • kilka poziomów trudności do wyboru
Minusy
  • oprawa wizualna jest lepsza niż w 2020 (i 2003 roku), ale za bardzo poszła w 3D (chciałem zagrać w komiks)
  • kiepska sztuczna inteligencja
  • fatalny voice-acting
  • tragiczne animacje sojuszników
  • dlaczego tracimy dostęp do broni?
  • rozmieszczenie punktów kontrolnych
Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!