Pole walki przyszłości zaprezentowane w Ghost Recon: Future Soldier nie jest przyjaznym miejscem. Dlatego podpowiadamy co zrobić, aby w tym niegościnnym środowisku Duch nie wyzionął ducha.
Jesteś członkiem drużyny, trzymaj się jej

Pole walki przyszłości zaprezentowane w Ghost Recon: Future Soldier nie jest przyjaznym miejscem. Dlatego podpowiadamy co zrobić, aby w tym niegościnnym środowisku Duch nie wyzionął ducha.
Pole walki przyszłości zaprezentowane w Ghost Recon: Future Soldier nie jest przyjaznym miejscem. Dlatego podpowiadamy co zrobić, aby w tym niegościnnym środowisku Duch nie wyzionął ducha.
Kluczowa kwestia to poruszanie się w grupie. Jest ona najprostszym, a przy tym najskuteczniejszym sposobem na utrzymaniu się przy życiu i to z kilku powodów. Po pierwsze siła ognia drużyny jest wprost proporcjonalna do liczby luf, którą dysponuje. Wydaje się to oczywiste, ale w grze, w której od śmierci dzieli nas tylko kilka pocisków taki rachunek nabiera szczególnego znaczenia. Po drugie za sprawą Cross Comu przez cały czas widzimy gdzie znajdują się i co robią nasi towarzysze. Jeżeli któryś z nich dostanie się pod ostrzał, zostanie ranny lub powalony paralizatorem, a my znajdujemy się w pobliżu, mamy szansę wybawić go z opresji. W przypadku, kiedy drużyna rozbiegnie się po mapie nie ma na to szans. Po trzecie wreszcie zasadniczo wszystkie zadania w rozgrywkach sieciowych jak przejmowanie celów w Konflikcie czy przenoszenie bomby w Sabotażu wymagają, aby osoba je wykonująca była osłaniana, gdyż jest ona zupełnie bezbronna.
Jeżeli te argumenty nie będą w stanie zachęcić do współpracy samotnych łowców fragów, pozostaje jeszcze jedna, być może najważniejsza zachęta – kooperacja ma bezpośrednie przełożenie na punkty doświadczenia przyznawane na koniec rundy. Ujawnienie pozycji wroga, osłanianie kolegi wykonującego cel misji, pomoc rannemu czy nawet samo przebywanie w towarzystwie członków drużyny – to wszystko przekłada się na ostateczny wynik gracza i z tego punktu widzenia jest o wiele bardziej opłacalne niż uganianie się za wrogami.
System osłon w nowym Ghost Reconie przygotowany został w taki sposób, że większość map zarówno w kampanii jak i trybach sieciowych przejść można przemieszczając się błyskawicznie od jednej kryjówki do drugiej i naprawdę warto z takiej możliwości korzystać. W momencie, kiedy wokół zaczynają świstać pociski jakakolwiek osłona znacznie poprawia naszą sytuację. Da się za nią przeczekać ołowiową zawieruchę, a przypadku kiedy postanowimy odpowiedzieć ogniem, ukryci nie stanowimy łatwego celu. Niskie elementy otoczenia jak niewielkie głazy czy skrzynie stanowią dodatkowo idealne pozycje strzeleckie dla żołnierzy wyposażonych w bronie z dwójnogiem. LKM obsługiwany przez strzelca chronionego taką osłoną staje się bardzo trudną do zdobycia pozycją.
Podobnie jak w przypadku akcji zespołowych w multiplayerze za korzystaniem z osłon przemawia również rachunek punktów doświadczenia. Zwykłe zabicie przeciwnika daje ich raptem 50, ale dokonanie tego z kryjówki już 150, a śmiertelny strzał bez ujawniania swojej pozycji nawet 450.
Największe pole do eksperymentów daje kampania. Tutaj kolejne moduły odblokowuje się jako nagroda za wykonanie misji i dzięki temu ukończenie trybu fabularnego gwarantuje, że mieliśmy okazję zetknąć się praktycznie z każdym dostępnym udoskonaleniem. Warto pamiętać o tym, że sugerowana na początku zadania broń wcale nie musi być dla nas najlepszym wariantem. Jeżeli dowództwo wciska nam hałaśliwy LKM w przypadku, kiedy preferujemy wytłumione snajperki, to właśnie taką wybierzmy dla siebie. W najgorszym wypadku, czyli jeśli nasz wybór okaże jednak nietrafiony, zawsze można podnieść broń przeciwnika albo dobrać coś bardziej odpowiedniego ze skrzyni z zaopatrzeniem.
Doświadczenia zdobyte w kampanii łatwo następnie przełożyć dla rozgrywki sieciowe. W tym wariancie modyfikacje wykupuje się za punkty ekwipunku, a każdy taki punkt otrzymuje się za zdobycie kolejnego poziomu doświadczenia. Stąd też szczególnie na początku trzeba ważyć każdy wydatek i udoskonalać broń według wcześniej ustalonej kolejności.
Więcej o Gunsmith przeczytacie w artykule Gunsmith – możliwości edytora broni.
Zasada koncentrowania się na celach misji jest również podstawą w trybie kampanii, gdzie pokusa wyeliminowania wszystkich wrogów jakich napotkamy na swojej drodze jest czasem bardzo silna. Trzeba jednak pamiętać, że głównym atutem Duchów jest pozostawanie w ukryciu, a każde ciało pozostawione na ich drodze zwiększa zagrożenie prawdopodobieństwo ich zdemaskowania, co zwykle kończy się porażką.
Więcej o rodzajach misji w rozrywkach multiplayerowych przeczytacie w artykule Opis trybów sieciowych z Ghost Recon Future Soldier.
Tydzień z grą Ghost Recon Future Soldier jest wspólną akcja promocyjną firm gram.pl i Ubisoft Polska.