W tym tygodniu część kinowa jest skromniutka... mamy dla was tylko jedną recenzję, do tego nie opublikujemy jej jeszcze dziś. Dla zasmuconych tym faktem mamy propozycję: zapoznajcie się z nowościami, czyli filmami, które już w piątek trafią na ekrany kin. Będzie to zarazem rodzaj podpowiedzi, jakie tytuły mogą się już za tydzień doczekać u nas recenzji.
Recenzje
Królestwo
Europejczycy przebywający w jakimś arabskim kraju czują się na ulicach wyobcowani, a bez odpowiedniej wiedzy ciężko zrozumieć im niektóre zwyczaje. A co dopiero Amerykanie, bodaj najbardziej znienawidzony naród w świecie arabskim. Tymczasem Peter Berg, reżyser filmu Królestwo, zaserwował nam coś więcej. Oto w bardzo nieprzychylnym świecie znalazła się nagle grupa agentów FBI...
Akcja Królestwa toczy się współcześnie w kraju książąt i szejków naftowych – Arabii Saudyjskiej. W zamkniętym osiedlu, zamieszkanym przez pracowników amerykańskiej firmy, dochodzi do terrorystycznego ataku. W czasie kilku kolejno następujących po sobie eksplozji życie traci blisko setka ludzi. To prawdziwa trauma także dla miejscowych, ale przede wszystkim dla Amerykanów... Na miejsce tragedii skierowana zostaje grupa, której zadaniem jest wyjaśnić okoliczności zdarzenia przy współpracy z lokalnymi władzami. Jednakże obie strony odmiennie rozumieją „pomoc”. Całość recenzji znajdziecie tutaj
Filmy na DVD
Mamy dla Was trzy, a właściwie nawet cztery (jeden z filmów recenzowaliśmy gdy jeszcze wyświetlany był w kinach) recenzje nowości DVD. Wśród nich kultowy dla pokolenia, z którego rekrutuje się część naszej redakcji, serial Arabela, który wreszcie doczekał się eleganckiego wydania.
Recenzje
Gwiezdny Pył
Gwiezdny pył to adaptacja utworu Neila Gaimana pod tym samym tytułem. Jako że film ma swoje prawa, nie jest on idealnie wierną ekranizacją opowieści, natomiast znakomitą pod względem oddania barwności, atmosfery i przesłania pierwowzoru.
Niniejsze wydanie DVD zawiera bardzo ciekawe dodatki. Na uwagę zasługuje długi materiał na temat tworzenia filmu, w którym wypowiadają się między innymi Neil Gaiman, reżyser Matthew Vaughn, aktorzy odtwarzający główne role i spec od grafiki komputerowej. Znajdziemy tam także sceny nieudane i sceny usunięte – wycięcie niektórych odbyło się ze szkodą dla filmu, na szczęście i tak możemy je obejrzeć.
Sam film recenzowaliśmy przy okazji jego premiery kinowej - recenzję znajdziecie tutaj
Simpsonowie - wersja kinowa
Znakomitej większości widzów zapewne nieobce są charakterystyczne, nieco szkaradne fizjonomie rodzinki Simpsonów, nie wiedzieć czemu epatujące barwą dojrzałej cytryny. Kolejne sezony jej serialowych przygód stały się hitem nie tylko w USA, lecz przypadły do gustu również sporej części Europejczyków i podobnie stało się z filmem pełnometrażowym, który obecnie możemy obejrzeć na DVD.Simpsonowie wpisują się w nurt amerykańskiej satyry na samych siebie (na Amerykę jako taką, amerykański rząd, zachowania i poglądy obywateli, a już zwłaszcza tych z małych miasteczek), tworzony przez między innymi takie animowane seriale jak Miasteczko South Park czy Głowa rodziny. Całość recenzji znajdziecie tutaj
28 tygodni później
Będący wynikiem europejsko-amerykańskiej kooperacji horror 28 dni później okazał się sporym sukcesem. Film w reżyserii Danny’ego Boyle’a przewrotnie nawiązywał do klasyki zombie movies, wykorzystując wątek śmiercionośnego wirusa, dodając oczywiście do gatunkowego schematu kilka własnych elementów (np. błyskawiczny rozwój epidemii, megakrwiożerczość zombie itp.) Nic dziwnego, że doczekaliśmy się sequela, który trafił właśnie na DVD. W skrócie dzieło hiszpańskiego twórcy, Juana Carlosa Fresnadillo, któremu tym razem powierzono fotel reżysera, można by określić jako: „Więcej, krwawiej i szybciej”. 28 tygodni później to kino grozy w najlepszym tego słowa znaczeniu z mocnymi elementami gore, które pojawiają się zwłaszcza w drugiej części obrazu.
Całość recenzji znajdziecie tutaj
Arabela
Kobieta za ladą" ("Žena za pultem"), "Szpital na peryferiach" ("Nemocnice na kraji města") czy "Arabela" to tylko trzy przykłady czechosłowackich seriali, które polska widownia telewizyjna wspomina z rozrzewnieniem. W siermiężnych latach 80. powodowały wyludnianie się ulic i wprowadzały w życie sporą dawkę specyficznego humoru oraz lekkości. Z trzech wymienionych jedynie Arabela była baśnią, w której świat realny mieszał się z tym nierealnym, a mieszkańcy obu rozwiązywali wspólne problemy. Rzecz jasna, Arabela to serial dla dzieci – wedle oficjalnych ówczesnych zaleceń dopuszczalny od lat siedmiu, ale dzisiaj zapewne sięgną po niego również dorośli, którzy dziećmi właśnie będąc, pasjonowali się przygodami księżniczki Arabeli i czarodzieja Rumburaka. I nie zawiodą się! Całość recenzji znajdziecie tutaj